wtorek, 9 października 2012

Uszczelka pokrywy zaworów - raz jeszcze

Zaczęło się niewinnie - od tego, że wskazówka zegara temperatury oleju zaczynała podnosić się wcześniej niż normalnie. Kiedy we włoskim samochodzie coś idzie lepiej niż powinno to najlepszy znak że pora zajrzeć pod maskę. Kilka dni później miałem ten problem w nosie - dosłownie. Zapach oleju palącego się na kolektorze wydechowym był nie do zniesienia. Podobnie trudny do zaakceptowania był fakt, że dość drogi olej smaruje zewnętrzne części silnika zamiast zadbać o co najważniejsze, o wnętrze.

Szybki resercz na zaprzyjaźnionym forum szybko dał przepis na lekarstwo: nowa uszczelka, minimalna warstwa silikonu, dokręcić idąc od środka na zewnątrz momentem 12 Nm.

Szybki telefon do miejscowego moto-sklepiku, uszczelka zamówiona, olej mają na półce.
Wpadam tam rano następnego dnia. Wszystko super, uszczelka jest, olej jest, silikon jest... A właśnie, mój klucz dynamometryczny ma skalę 40-220 Nm - to ja jeszcze klucz poproszę, i rachunek.
- 179 euro.
- Co ku..a?!
- 179.
- Prosiłem o litr oleju a nie o jedenaście litrów...
W toku rozmowy okazuje się, że klucz kosztuje 129 euro - świetnej jakości, dla profesjonalistów i takie tam. Jak na złość nie mają niczego kiepskiej jakości dla hobbystów amatorów. Nic to - jest jeszcze market budowlany. Tam klucz kosztuje "tylko" 57 euro. 57 euro żeby dokręcić 11 śrubek! Czego się nie robi dla własnego samochodu...

Dzień później wymiana kończy się sukcesem. Obstawiamy jak długo obecna uszczelka wytrzyma?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz